O autorze
Mama, mamma, mummy, maman du Capitano.
Psycholog: niegdyś HRowiec, dziś pedagog Montessori.
Wraz z mężem Włochem i rozbrykanym Capitano mieszkamy w Brukseli, smakując życie w czterech językach.

Piąty język

thefifthlanguage.com
PIĘĆ! palców CZTERY! języki TRZY! lata Capitano

- Mamo! Jaki język chowa się w tym paluszku?

Capitano wpatrywał się w mały palec z niebieską farbką za paznokciem. Liczył. I liczył. I jeszcze raz liczył, ale za każdym razem brakowało mu nazwy na ostatni palec. Kciuk: polski, wskazujący: włoski, środkowy: angielski, serdeczny: francuski. Ale mały?

- A ty jak myślisz, jaki może tam się chować język?
- Hiszpański. Moim piątym językiem będzie hiszpański.
Uśmiechnął się szelmowsko i pobiegł z powrotem kopać piłkę.

DWA! powody, by w powyższe nie wątpić

Tatatatatatatatatata, wrrrrrr? Nie, nie jestem mamą-tygrysem-w-helikopterze, nie zaplanowałam czterech języków na trzecie urodziny synka. Wielojęzyczność Capitano jest wypadkową naszych życiowych wyborów, pasji i okoliczności. Gdy zostawiałam Polskę dla zawodowej przygody w Italii, nie wiedziałam, że poznam tam E. Gdy z E stanęliśmy na ślubnym kobiercu, nie podejrzewaliśmy, że rodzicami zostaniemy we Francji. Przy naszym życiowym scenariuszu hiszpański jako piąty język Capitano brzmi bardzo prawdopodobnie.

JEDEN! blog

Capitano zabrał mnie w niesamowitą podróż. Podróż pełną piosenek, książek, rozmów, pełną wyzwań, emocji i kognitywnego sprintu (w pogoni zań). Czterowymiarową. Jeśli i Ty żyjesz w podobnym wymiarze, wychowując dwu- lub wielojęzyczne dziecko, w wielo- czy monokulturowym środowisku, wskakuj na pokład! Pożeglujemy razem.
Trwa ładowanie komentarzy...